Jak właściwie wkroczyć w Nowy Rok? Zacznij Tu, i Teraz!

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn

Chyba każdy z nas mógłby podsumować 2020 rok podobnie. Seria zaskoczeń, pandemia, wiele decyzji, które zmieniały naszą codzienność ,,ot tak!”, niezrealizowane plany – właściwie to przewija się w niemalże każdej wypowiedzi. A jakby tak skusić się i nieco inaczej podsumować miniony rok, by z pełną mocą wkroczyć w nowy? Marudzenie nie jest trendy. Zmień myślenie. To prostsze niż myślisz!

Jak to kiedyś ktoś pięknie powiedział ,,Nie czekaj aż burza minie, naucz się tańczyć w deszczu”. Ilu z Was w 2020 roku skusiło się na taki manewr?

Miniony rok najłatwiej jest skwitować krótko: było miernie, znośnie, a może ,,lepiej być nie mogło?”. Tak okrojone analizy najczęściej niczego dobrego nie wnoszą. Pamiętaj, że nawet od dna można się odbić. Z przymrużeniem oka powiem: właściwie im twardsze podłoże, tym lepiej 🙂 Nie da się ukryć, że mało kogo ten rok rozpieszczał. Na pewno i Ty,
i ja odkładaliśmy pewne sprawy na później, zmuszeni byliśmy, by zwolnić tempo, zmienić priorytety.

Jedno jest pewne: ten rok był zupełnie inny niż wszystkie. Tylko od Ciebie zależy, czy kolejny stanie się jednym z najlepszych jakie miałeś.

Po takim ,,armagedonie” jaki zafundował naszej codzienności 2020, zastanówmy się, JAK WŁAŚCIWIE WEJŚĆ W NOWY ROZDZIAŁ. Czas biegnie nieubłaganie. Tej machiny nic nie zatrzyma, więc 31-go, gdy wybije północ, pojawia się szansa, którą możesz wykorzystać. Oczywiście symboliczna szansa.

Jak wejść w nowy rok? Nie dać się zwariować!

Już dziś zacznij podsumowanie minionego czasu. Pomyśl, co dobrego spotkało Cię w 2020 roku. Być może pandemia zbliżyła Cię do innych ludzi, a wspólna nam wszystkim sytuacja, dała szanse na podbudowanie relacji? Nowa rzeczywistość w pewnym sensie zmusiła wielu z nas do refleksji, o tym, co tak naprawdę jest ważne. Ale czy zupełnie serio, warto skupiać się na tym co złe? Efekty pandemii dotknęły każdego z nas – w mniejszym lub większym stopniu odmieniły każdego z nas. Sprawdziliśmy się w nowej rzeczywistości, zmierzyliśmy z innymi niż dotąd wyzwaniami, doświadczyliśmy nowych emocji. Fokusuj się na tym co dobre i wartościowe, co uczyniło Cię tym, kim jesteś teraz, czytając ten artykuł. Nie poddawaj się zbiorowemu marazmowi, smutkowi. Chyba dość przykrości jak na jeden rok, co? Uwierz mi, że jeszcze jest szansa, aby powitać nowy rok z niewymuszonym optymizmem, ale pokładami energii i wiary w sukces.

Dlatego weź do ręki kartkę i długopis. Taki klasyk, ale zawsze działa. Podziel ją na dwie rubryki. W jednej z nich zapisz to, co zyskałeś w minionym roku, a w drugiej to co chciałbyś osiągnąć. Zupełnie szczerze. Niech to będzie coś z Twojej codzienności. Nie skupiaj się na utraconych szansach, to było. Wyciągaj wnioski, ucz się na błędach. Doświadczenia, nawet te przykre, są dla każdego z nas najlepszą lekcją. Nawet jeśli teraz trudno Ci to pojąć, to za jakiś czas zdasz sobie sprawę, co Cię ukształtowało.

Co mogłaś/mogłeś zyskać?

  • Zbliżyć się do przyjaciół, bliskich, każdego kto w Twoim życiu odgrywa ważną rolę.
  • Wzmocnić wolę przetrwania i determinację w działaniu ,,mimo wszystko”.
  • Zweryfikować to, co naprawdę miało sens. Trudne okoliczności są najlepszym filtrem tego w co inwestujemy czas, siły, emocje. Czy to w biznesie, czy życiu.
  • Dziś jesteś silniejszy, silniejsza.
  • Lepiej zarządzałeś czasem.
  • Zacząłeś dostrzegać nawet małe gesty.
  • Niby ,,banały” zaczęły nabierać innego wymiaru: sięgnąłeś po ulubioną książkę, wysprzątałeś szafę, częściej wyprowadzałeś psa, upiekłaś pierwsze w życiu ciasto. Katalog tych ,,banałów” jest nieograniczony. Zrobiłaś/zrobiłeś coś co wcześniej nie miało wielkiego znaczenia i ginęło w pędzie codzienności.
  • Zobacz jak wiele udało się docenić: swobodę, wolność, kontakt z drugim człowiekiem, zdrowie.
  • Zapisz to, co udało się zrealizować mimo trudów.

To, co chciałabyś osiągnąć w nowym roku. Skup się na tym, co osiągalne. Planuj realne działania. Bądź zmotywowany, ale wdrażaj zamierzenia metodą małych kroczków:

  • Nie pozwól, by ktoś podcinał Ci skrzydła, ale planuj rozsądnie.
  • Nie zapisuj w rubryce lotu w kosmos, a może częściej odwiedzaj przyjaciół, rodziców. Twój świat to Ty i bliscy ludzie, otoczenie, najbliższe środowisko.
  • Nie rozpisuj planów treningowych na rok, a raz na tydzień spróbuj ćwiczyć, regularnie. Skoro wcześniej nie miałeś hantla w dłoni, to wizja bycia ,,fit” tak szybko spłonie, jak Twój zapał.
  • Realizuj woje plany, może wolniej, ale posuwaj się do przodu. Szkodzi Ci bezczynność. Wydobycie z siebie pokładów automotywacji to coś, na co stać niewielu.
  • Pomyśl jakie projekty, zadania możesz zrealizować w pracy.
  • Rok 2020 uszczuplił wiele domowych budżetów, więc może warto pomyśleć jak racjonalnie zarządzać finansami w przyszłym roku. Pamiętaj, że kilkaset złotych na koncie oszędnościowym jest lepsze niż tysiące w zamyśle.
  • Częściej się uśmiechaj, dostrzegaj detale, szanse.
  • Fokusuj się na tym, co dobre. Nie sztuką jest dostrzegać negatywy. Z takim podejściem nawet w ludzkim uśmiechu możemy doszukać się podtekstu, fałszu i złych intencji.

Zapisz każdy detal. Nawet w tych najmniejszych gestach, pozornie niewielkich sukcesach, mogło kryć się coś istotnego. Coś, co stało się szansą na lepsze jutro.

Kiedy w sylwestrową noc wzniesiesz kieliszek z szampanem, to nie rób tego z myślą ,,jak dobrze, że ten rok się kończy”.

Pomyśl ,, jak silnym człowiekiem dziś jestem i jak wiele jeszcze przede mną”. Negatywne emocje nie sprzyjają w codziennym życiu. Hamują rozwój i zjadają nas od środka. Czy na pewno tak warto witać nowy rok? Z grymasem na twarzy, poczuciem porażki.

Bądź ponad to!

Właśnie teraz, zacznij swój nowy rok. Nie czekaj na brzęk kieliszka od szampana, na górnolotnie przemowy, domówkowe dysputy o tym, jak w 2021 roku podbijcie świat, bo przecież gorzej być nie może. Nie daj się schematom ,,nowy rok, nowa ja”. Jeśli czytasz ten tekst właśnie teraz, to WŁAŚNIE TERAZ ZACZNIJ SWÓJ NOWY ROK. Niech sylwestrowa noc stanie się tylko przypieczętowaniem tego, co już trwa.